W tej zakładce będziemy zamieszczać Słowa, obrazy - otrzymane w czasie spotkań modlitewnych, aby można było do nich wrócić w czasie modlitwy osobistej.

 

 

 

1) 16 26 Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? 27 Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania. 28 Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim». (Mt 16, 26-28)

2 Na wieki będę opiewał łaski Pana,
moimi ustami będę głosił Twą wierność przez wszystkie pokolenia,
3 albowiem powiedziałeś: «Na wieki ugruntowana jest łaska»,
utrwaliłeś swoją wierność w niebiosach.
4 «Zawarłem przymierze z moim wybrańcem;
przysiągłem słudze memu, Dawidowi:
5 Utrwalę na wieki twoje potomstwo
i tron twój utrwalę z pokolenia na pokolenie». (Ps 89, 2-5)
 
2) 9 5 Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju (Iz 9,5)
29 11 Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was - wyrocznia Pana - zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie. (Jr 29,11)
Obraz: Uzdrowienie prawej ręki na Chwałę Bożą.
 
3)
 
1 Panie, moje serce się nie pyszni
 
i oczy moje nie są wyniosłe.
 
Nie gonię za tym, co wielkie,
 
albo co przerasta moje siły.
 
2 Przeciwnie: wprowadziłem ład
 
i spokój do mojej duszy.
 
Jak niemowlę u swej matki,
 
jak niemowlę - tak we mnie jest moja dusza.
 
3 Izraelu, złóż w Panu nadzieję
 
odtąd i aż na wieki! (Ps 131, 1-3)
 

O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: «Ty jesteś Syn Boży!» Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem.

(Łk 4, 40-41)

 
1.Obraz: Człowiek (ja, ty) idzie na pustkowiu powłucząc nogami.
Zmęczony, brudny, z opuszczona głową. Sam. Na nogach i rękach ciężkie kajdany. Jest ponuro.
Przez chmury zaczyna przecierać się światło.
Człowiek unosi głowę, prostuje się.
Słowo: Twarz mu się rozjaśnia, kajdany jedne po drugich opadają stopniowo. Na pustkowiu zaczyna pojawiać się życie. Człowiek idąc nabiera sił. Krok staje się coraz bardziej zdecydowany.
I odmienię los Judy i los Izraela, odbudowując ich jak przedtem. Oczyszczę ich ze wszystkich grzechów, jakimi wykroczyli przeciw Mnie, i odpuszczę wszystkie ich występki, którymi zgrzeszyli przeciw Mnie i wypowiedzieli Mi posłuszeństwo. Jerozolima zaś będzie radością, chwałą i dumą wśród wszystkich narodów ziemi, które usłyszą o dobrodziejstwach, jakie jej wyświadczyłem. Będą się one lękać i drżeć wobec wszelkich przejawów dobroci i pomyślności, jaką jej dałem. (Jr 33, 7-9)
2. Obraz: Łodzi w czasie sztormu, który jest natychmiast uciszany. Słowa: nie bój się!